sobota, 25 października 2014

Z dyrektorskich dylematów...

Co robią moi uczniowie w szkole w sobotę o 12:00???
Na proste pytania udzielają prostych odpowiedzi;-D
-Co robicie jeszcze w szkole?
-Zbieramy termity, pomyśleliśmy, że skoro ty nie przepadasz za nimi, nie będziesz miała nic przeciwko jak zjemy te z twojej posesji....
-A zjecie wszystkie na raz, czy potrzebujecie jakiś pojemniczek?


 Takich Uczniów, życzę każdemu nauczycielowi....

Wyścig z deszczem...



Czy kobieta może przegrać wyścig z nadchodzącą ulewą???
W żadnym wypadku!; bo albo dojedzie do celu przed nawałnicą, albo po prostu zmoknie i będzie musiała się przebrać, a przecież zmiana garderoby nie jest dla kobiety przegraną, a może być wręcz nagrodą i niewinnym usprawiedliwieniem próżności;-D
Powoli kończy się pora deszczowa, w wiosce mówią, że jeszcze 2 tygodnie, góra miesiąc... Po prawie półrocznym bezsilnym i bezskutecznym denerwowaniu się na niewinne, a wręcz pożyteczne krople z nieba, które zmieniają czasem misternie ułożony harmonogram dnia, postanowiłam zawrzeć przymierze pokoju i zaprzyjaźnić się z deszczem... Pierwsze przysłowiowe koty za płoty, a w nagrodę mam piękne zdjęcia...
Właściwie miałam, do czasu kiedy byłam szczęśliwą posiadaczką mojego dysku, teraz jest on w posiadaniu innego szczęśliwego (mam nadzieję) posiadacza;-D 


To ocalało bo było zapisane w innym folderze, czasem bałagan ratuje życie;-)